poniedziałek, 29 września 2014

Od Natalii CD Pierwszy dzień

Renesme zeszła na dół. Wygoniła brata i opowiedziała wyrocznię. Zastanawiałam się nad sensem słów wyroczni. Że ojciec nie mógł mówić prościej.
- Chejronie kiedy możemy wyruszyć? - Spytałam się centaura wstając. Spojrzał na mnie lekko zdziwiony.
- Jutro o świcie, ale gdzie zamierzacie wyruszyć?
- Do Hadesu. - Oznajmiłam spokojnie i wyszłam z Wielkiego Domu. Ruszyłam nad zatokę Long Island. Patrzyłam w błękit wody. Miałam szansę uratować kogoś kogo kocham. To jedyna szansa. Wróciłam do domku i spakowałam się na podróż. O świcie Argus zawiózł nas do centrum Nowego Jorku. Stamtąd ruszyliśmy dalej do wejścia do Hadesu. Jeremy prowadził wypożyczony samochód, obok niego siedziała Renesme, a ja z tyłu. Zastanawiałam się dokładnie nad słowami wyroczni.
- Kiedy będziemy na miejscu. - Spytałam beznamiętnym głosem.


Renesme? Jeremy?

Od Renesmee CD. Pierwszy Dzień.

Weszłam na strych. Zastanawiałam się co powie mi wyrocznia. Gdy weszłam na strych rozejrzałam się uważnie. Mój wzrok zatrzymał się na pazurze smoka. Podeszłam do niego, wzięłam do rąk i przyjrzałam się uważnie. Zobaczyłam kartkę. Pisało na niej : Luke Castellan. Odstawiłam pazur smoka z powrotem. Zastanawiałam się kim był Luke. Podeszłam do wyroczni i zielony dymek zaczął się do mnie zbliżać. Po chwili usłyszałam chrapliwy głos.
Duszę z rąk Hadesu wyłapiecie,
Wybory przybędą do ciebie jak magnes,
Kłamstwa w życiu doznasz, o którym nie dowie się twój bliźni.
Strach swój przezwyciężyć musisz.
Przez Hades przemierzaj, aż do skutku.
Gdy wyrocznia się ukryła, spojrzałam na nią.
- Powiedz mi więcej, proszę. - Powiedziałam cicho ale ona nie zareagowała. O jaką Duszę chodziło? O Duszę mojej matki?  A może o duszę kogoś, kogo nie znałam... Zeszłam na dół, i spojrzałam na Chejrona. Wygoniłam   Jeremy'ego na chwile, i powiedziałam swoją wyrocznię. Spojrzałam na Natalię.

Natalia ?

Od Natalii CD Pierwszy dzień

Jeremy opowiedział nam co powiedział mu wyrocznia. Niezbyt dużo no ale zobaczymy co mi powie. Wstałam i ruszyłam na strych. Idąc w stronę wyroczni obejrzałam wszystko co znajdowało się na strychu. Jakieś tarcze, miecze, ułamane rogi i wiele innych. Moją uwagę przykuł jednak pazur smoka. Pamiątka po misji Luke'a Castellana. Widziałam go jakieś dwa lata temu przed tym jak został opętany przez Kronosa. Smutnym wzrokiem spojrzałam na wyrocznię i podeszłam do niej. Zaraz zaczął latać wokół niej zielony dym. Odezwała się chrapliwym głosem:
W podróż z przyjaciółmi wybierzesz się do królestwa ich ojca. Wybrać Ci dane zostanie kto powróci z zaświatów. Sercem swym zawsze trzeba się kierować. Wybrać będziesz musiała komu zaufać. Wrogów wśród przyjaciół znajdziesz. Strzeż się utraty wzroku z rąk smoka strzegącego herosa.
Nagle na strychu zaległa cisza. Zeszłam stamtąd i spojrzałam na przyjaciół. Opowiedziałam im to co usłyszałam. Kolejna poszła Renesme.
- Wiesz może o co chodziło przepowiedni? - Spytał mnie Chejron z podejrzliwym spojrzeniem.
- Nie wiem Chejronie. - W ciszy czekaliśmy na Renesme.


Renesme? Jeremy?

Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień

Wszedłem na strych i ujrzałem jakąś postać w kącie na krześle. Podeszłem do niej. Usłyszałem potok słów :
Dwójka twoich towarzyszy Siostra i Dziecko Apolla wyrószycie .
Z bogów któryś okaże się twym sprzymierzeńcem. Każde z was trudny wybór miało będzie.
Zeszłem na dół i spojrzałem na nich. Nie wiedziałem o co chodzi. Nagle Chejron się odezwał.
- Co powiedziała Ci Wyrocznia? - zapytał.
Jak na zawołanie wyrecytowałem powoli słowa przepowiedni.
- To wszystko? - zapytała Natalia.
- Tak. To wszystko.
Spojrzałem na Chejrona, potem na swoją Siostrę i na Natalię.

Natalia ?

niedziela, 28 września 2014

Od Natalii CD Pierwszy dzień

Wszyscy przyglądali się ze strachem na Renesme i Jeremy'ego. Chejron przykłusował do nas. Zakończył grę i powiedział żebyśmy wracali do domków.
- Natalia, Renesme, Jeremy chodźcie za mną. - Wiedziała że coś się musiało stać. Ruszyliśmy za nim w stronę Wielkiego Domu. Pan D. obserwował całą naszą trójkę. Chyba już wie czyimi dziećmi są moi przyjaciele. Staliśmy tak chwilę w ciszy.
- Jeremy, Renesme i ty Natalia. Ostatnio usłyszałem pewną przepowiednię w której zostało wspomniane że dziecko Apolla i dwójka dzieci Hadesa będą mieli wielki wpływ na nasz świat. Chciałbym Abyś ty poszedł pierwszy Jeremy, potem Renesme i ty Natalia. - Jeremy poszedł w stronę strychu.



Jeremy?

Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień

Byłem lekko zdenerwowany, gdy zauważyłem wrogów. Zrobilło się zimniej i zatrzymałem się na chwile i rozejrzałem. Każdy zatrząsł się z zimna. Usłyszałem pękanie czegoś twardego. Nagle ziemia za mną pękła, a ja spojrzałem na wrogów. Każdy zajął się oglądaniem jamy, a ja czmychnąłem po Sztandar, nawet nie zauważając Hełmu nad swoją głową. Podbiegłem do sztandaru, oszołomiłem wrogów i wziąłem Sztandar. Zacząłem biec w stronę naszą Polanę. Po drodze zgarnąłem Renesmee i zaczelismy biec razem, a Natalia z nami. Gdy dobiegliśmy do naszej Polany razem z Renesmee wbiliśmy sztandar w ziemię. Zabrzmiała koncha a nad głową Renesme pojawił się ten sam Hełm co nad moją. W tym momencie przyszedł Chejron.

Natalia?

Od Natalii CD Pierwszy dzień

Biegliśmy dalej w ciszy i szukaliśmy sztandaru przeciwnej drużyny. Pokazałam Jeremy'emu żeby się zatrzymał. Wskoczyłam na najbliższą gałąź i wspięłam się wyżej na drzewo. Ja skacząc po drzewach niczym wiewiórka miałam dobrą widoczność i dobre miejsce do strzelania.
- Jeremy widzę sztandar. - Pokazałam mu kierunek gdzie znajduje się sztandar. Zauważyłam że zostaliśmy także okrążeni.
- Mamy towarzystwo. Nie da rady ich ominąć. Musimy walczyć. - Coraz bliżej byli wrogowie. Ktoś rzucił w stronę Jeremy'ego włócznię i szybko cała reszta zaczęli atak. Było ich na oko dziesięciu.
- Czyżby  twoja koleżanka zostawiła cię? - Zaśmiał się jakiś chłopak. Nie zauważyli mnie więc mieliśmy przewagę. Jeremy zaczął atakować mieczem, a ja w oszołomionych strzelałam z drzewa. Nagle poczułam dziwne uderzenie zimna. Jakby wszystko miało tu zamarznąć. Poniżej wokół Jeremy'ego zrobił się szron.



Jeremy?