Zauważyłem jak Natalia traci panowanie nad motorem i od razu za nią pobiegłem.
- Natalia ! - krzyknąłem dwa metry od niej i prawie podbiegłem. - Nic Ci nie jest ?
- Wszystko dobrze, tylko uderzyłam o drzewo. Nic więcej...
- Dobrze.. Lepiej zaprowadzę cię do Chejrona.
- Nie, nie trzeba. - Odpowiedziała i wstała chwiejąc się.
Złapałem ją zanim upadła.
- Jesteś pewna w stu procentach? Jesteś trochę bledsza.
- Jeremy, jestem tego pewna w stu procentach.
- Nie ma mowy, idziemy do Chejrona. - Postawiłem ją na ziemi i złapałem za rękę, a w drugiej ciągłem motor Natalii. Zacząłem iść. Po drodze odłożyłem motor Natalii pod domek, a później poszliśmy do Chejrona.
Natalia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz