Szłam za Natalią na arenę a ze mną Jeremy.
- Natalia, poznaj Jeremy'ego.
Jeremy podał jej rękę i uścisnęli ją.
- Jeremy - Natalia, Natalia - Jeremy a więc się znacie. Chodźmy na arenę !
Poszłam, a wręcz na nią pobiegłam i złapałam za łuk. Nie zwróciłam uwagi kiedy Natalia i Jeremy przyszli na arenę, ani na inne dzieci z innych domów. Zrobiłam gwiazdę i wyskoczyłam w górę, odbijając się od kamień, i następnie w powietrzu strzelając z łuku w głowę manekina. Po tej akcji wylądowałam na nogach i zorientowałam się że dzieci Apolla coś o mnie szepcą. Nie interesowało mnie to.
- Wow! Jestem pełny podziwu Renesmee. - Powiedział Jeremy.
- To proste. Wcale się nie zmęczyłam. - Zaśmiałam się i spojrzałam na Natalię.
(Natalia?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz