czwartek, 25 września 2014

Od Renesmee Cd. Pierwszy Dzień

Siedziałam w szkole, na nastepnej lekcji mieliśmy W-F. Usiadłam pod salą i czekałam na Jeremy'ego. Gdzie ten osioł się znów podział?… Agh.. Jak go dopadne to zabije. W końcu go zauważyłam.
-Jełopie a ty gdzie łazisz?! Mamy teraz wspólny W-F!
-Renesmee uspokój się.
- Nie! Ehh.. No dobra..
Wzięłam głeboki wdech i zadzwonił dzwonek. Wzieliśmy plecaki  poszliśmy w stronę szatni. Po kilku minutach każdy  z niej wyszedł. Jak zwykle, każdy chłopak się za mną oglądał, oprócz Sandera. Westchnęłam i przyszedł nauczyciel od W-F'u. Sander to mój jedyny przyjaciel nie licząc Jeremy'ego. Weszliśmy na sale a nauczyciel poszedł po  piłki, wręczył nam po jednej, i wyszedł. Rozgrzaliśmy się i zaczęliśmy grać w zbijaka. Najmocniejszy w klasie wybierał jedną drużyne, a Jeremy drugą. Po kilku minutach zaczęliśmy grę. Wszyscy z przeciwnej drużyny zostali zbici, oczywiście ja - dziewczyna z ADHD, nie mogłam usiedzieć w miejscu, bo po co. Nagle zostałam tylko Ja, Sander i Jeremy. Spojrzałam na Reza (tak się nazywał) i nagle zamienił się w cyklopa.
- Co jest ?! - Spojrzałam na
Sandera, a on.. Wyskoczył z nóg ?! Okej albo się czegoś naćpałam, albo umarłam, bądź też śnię na jawie.
- Uciekajcie ! - Zawołał Sander. Bez wachania złapałam Jeremy'ego za rękę i pobiegliśmy do szatni i zabraliśmy ubrania wraz z plecakami i zaczęliśmy uciekać. Gdy oddaliliśmy się od szkoły, spojrzałam za siebie.
- Gdzie jest Sander ?!
- Tu jestem !
Podskoczyłam i się odwróciłam. Zobaczyłam Sandera i rzuciłam mu się na szyję.
- Nie strasz mnie tak !
Zaśmiałam się. Spojrzałam na jego nogi.
- T…ty jesteś pół Kozłem?
- Satyrem. Chodźcie za mną. Wszystko wam opowiem.
Zrobiliśmy to co kazał i ruszyliśmy za nim. Zaczął nam opowiadać o dzieciach pół bogów, Bogach Olimpijskich, o Satyrach i o reszcie. Dotarliśmy do "Obozu Herosów" czy jak to tam nazwał. Przeszliśmy przez bramę czy coś w tym guście. Przeszliśmy obok Pola Truskawek, Domków, Stajni i reszty. Po drodze bardzo spodobała mi się arena. Poszliśmy do Wielkiego Domu i zabraliśmy obozowe koszulki, i Sander odprowadził nas pod domek Hermesa i powiedział, że przez jakiś czas będziemy mieszkać w domku Hermesa, dopóki nie zostaniemy "Uznani". Weszliśmy do domku i przywitaliśmy się z resztą, a ja wzięłam koszulkę, spodnie i poszłam do toalety się przebrać. W końcu założyłam coś w czym czułam się swojo. Poszłam w stronę Areny i weszłam do środka, rozejrzałam się i zobaczyłam Ciemną Blondynkę z piegami. Celowała na mnie łukiem
- Cześć, możesz odłożyć ten łul? Byłoby miło.
Spojrzałam na jej ręce i twarz.

(Natalia?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz