Weszłam na strych. Zastanawiałam się co powie mi wyrocznia. Gdy weszłam na strych rozejrzałam się uważnie. Mój wzrok zatrzymał się na pazurze smoka. Podeszłam do niego, wzięłam do rąk i przyjrzałam się uważnie. Zobaczyłam kartkę. Pisało na niej : Luke Castellan. Odstawiłam pazur smoka z powrotem. Zastanawiałam się kim był Luke. Podeszłam do wyroczni i zielony dymek zaczął się do mnie zbliżać. Po chwili usłyszałam chrapliwy głos.
Duszę z rąk Hadesu wyłapiecie,
Wybory przybędą do ciebie jak magnes,
Kłamstwa w życiu doznasz, o którym nie dowie się twój bliźni.
Strach swój przezwyciężyć musisz.
Przez Hades przemierzaj, aż do skutku.
Gdy wyrocznia się ukryła, spojrzałam na nią.
- Powiedz mi więcej, proszę. - Powiedziałam cicho ale ona nie zareagowała. O jaką Duszę chodziło? O Duszę mojej matki? A może o duszę kogoś, kogo nie znałam... Zeszłam na dół, i spojrzałam na Chejrona. Wygoniłam Jeremy'ego na chwile, i powiedziałam swoją wyrocznię. Spojrzałam na Natalię.
Natalia ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz