czwartek, 25 września 2014

Od Natalii Pierwszy dzień

Właśnie jechałam na skuterze za autem mamy. Nie wiedziałam gdzie konkretnie jedziemy. Kazała mi tylko spakować najpotrzebniejsze rzeczy i mamy gdzieś jechać. Zaczęła się zatrzymywać więc zrobiłam to samo. Wysiadła z samochodu i podeszła do mnie.
- Jesteśmy na miejscu. Teraz musisz wejść na tamto wzgórze i zejść z drugiej strony. Dalej ktoś cię poprowadzi. - Z zaskoczeniem patrzyłam na moją mamę.
- A ty nie idziesz? - Spytałam niepewna.
- Nie mogę. Pa córciu. - Odeszła w stronę samochodu i odjechała. Zsiadłam z motoru i pchałam go w wyznaczonym kierunku. Ze wzgórza musiałam zjechać. Rozglądałam się po tym naprawdę dziwnym miejscem. Przywitał mnie centaur i zaprowadził w stronę domków. Było ich z jakieś dwadzieścia i każdy inny. Nagle nad moją głową pojawiła się lira.
- Jesteś córką Apolla i mieszkasz w domku numer 7. - Wskazał mi na domek i gdzieś poszedł. Postawiłam motor przy ścianie, a rzeczy zostawiłam na jakimś łóżku. Postanowiłam pójść na strzelnicę. Na miejscu dobrałam odpowiedni łuk i zaczęłam strzelać do makiet. Nagle usłyszałam że ktoś się zbliża. Od razu skierowałam tam łuk z założoną strzałą.


Ktoś dokończy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz