Zaczęliśmy Bitwę o Sztandar. Wraz z Natalią szliśmy ścieżką w ciszy, oboje trzymaliśmy broń. Było ciemniej niż wcześniej więc można było się zgubić. Usłyszałem szelest w krzakach, i na nie spojrzałem. Nie wiem czy Natalia też spojrzała, ale zacisnąłem rękojeść swojego miecza i podeszłem do krzaków. Była w nich wiewiórka. Wziąłem głęboki wdech i wydech. Odwróciłem się do Natalii i kiwnąłem przecząco głową na znak że nie było żadnego wroga. Podbiegłem do niej cicho nie robiąc żadnego hałasu. Szliśmy dalej w stronę wroga, także milcząc.
Natalia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz