Widziałam jak reszta mojego przyrodniego rodzeństwa obserwuje uważnie Renesme ze złością. Wszyscy czekaliśmy z niecierpliwością na bitwę o sztandar. Po jakiś pięciu minutach usłyszeliśmy dźwięk konchy. Wszyscy zaczęli się ubierać w zbroję i zabierać broń. Po chwili wszyscy szli do lasu. Tą bitwą o sztandar przewodził domek Apolla i w drużynie były domki Hermesa, Hefajstosa, Dionizosa i Hekate, a po przeciwnej stronie przewodził domek Aresa i reszta domków była po ich stronie. Chejron powiedział jakie są zasady i gra się zaczęła. Kilka osób z Hefajstosa zostało żeby pilnować sztandar. Poruszaliśmy się dwójkami. Razem ze mną był Jeremy.
Jeremy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz