Strony
- Strona główna
- 1. Dom Zeusa
- 2. Domek Hery
- 3. Domek Posejdona
- 4. Domek Ateny
- 5. Domek Aresa
- 6. Domek Demeter
- 7. Domek Apolla
- 8. Domek Artemidy
- 9. Domek Hefajstosa
- 10. Domek Afrodyty
- 11. Domek Hermesa
- 12. Domek Dionizosa
- 13. Domek Hadesa
- 14. Domek Iris
- 15. Domek Hery
- 16. Domek Nemezis
- 17. Domek Nike
- 18. Domek Hebe
- 19. Domek Tyche
- 20. Demek Hekate
- Regulamin
- Formularz
poniedziałek, 29 września 2014
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Chejronie kiedy możemy wyruszyć? - Spytałam się centaura wstając. Spojrzał na mnie lekko zdziwiony.
- Jutro o świcie, ale gdzie zamierzacie wyruszyć?
- Do Hadesu. - Oznajmiłam spokojnie i wyszłam z Wielkiego Domu. Ruszyłam nad zatokę Long Island. Patrzyłam w błękit wody. Miałam szansę uratować kogoś kogo kocham. To jedyna szansa. Wróciłam do domku i spakowałam się na podróż. O świcie Argus zawiózł nas do centrum Nowego Jorku. Stamtąd ruszyliśmy dalej do wejścia do Hadesu. Jeremy prowadził wypożyczony samochód, obok niego siedziała Renesme, a ja z tyłu. Zastanawiałam się dokładnie nad słowami wyroczni.
- Kiedy będziemy na miejscu. - Spytałam beznamiętnym głosem.
Renesme? Jeremy?
Od Renesmee CD. Pierwszy Dzień.
Weszłam na strych. Zastanawiałam się co powie mi wyrocznia. Gdy weszłam na strych rozejrzałam się uważnie. Mój wzrok zatrzymał się na pazurze smoka. Podeszłam do niego, wzięłam do rąk i przyjrzałam się uważnie. Zobaczyłam kartkę. Pisało na niej : Luke Castellan. Odstawiłam pazur smoka z powrotem. Zastanawiałam się kim był Luke. Podeszłam do wyroczni i zielony dymek zaczął się do mnie zbliżać. Po chwili usłyszałam chrapliwy głos.
Duszę z rąk Hadesu wyłapiecie,
Wybory przybędą do ciebie jak magnes,
Kłamstwa w życiu doznasz, o którym nie dowie się twój bliźni.
Strach swój przezwyciężyć musisz.
Przez Hades przemierzaj, aż do skutku.
Gdy wyrocznia się ukryła, spojrzałam na nią.
- Powiedz mi więcej, proszę. - Powiedziałam cicho ale ona nie zareagowała. O jaką Duszę chodziło? O Duszę mojej matki? A może o duszę kogoś, kogo nie znałam... Zeszłam na dół, i spojrzałam na Chejrona. Wygoniłam Jeremy'ego na chwile, i powiedziałam swoją wyrocznię. Spojrzałam na Natalię.
Natalia ?
Od Natalii CD Pierwszy dzień
W podróż z przyjaciółmi wybierzesz się do królestwa ich ojca. Wybrać Ci dane zostanie kto powróci z zaświatów. Sercem swym zawsze trzeba się kierować. Wybrać będziesz musiała komu zaufać. Wrogów wśród przyjaciół znajdziesz. Strzeż się utraty wzroku z rąk smoka strzegącego herosa.
Nagle na strychu zaległa cisza. Zeszłam stamtąd i spojrzałam na przyjaciół. Opowiedziałam im to co usłyszałam. Kolejna poszła Renesme.
- Wiesz może o co chodziło przepowiedni? - Spytał mnie Chejron z podejrzliwym spojrzeniem.
- Nie wiem Chejronie. - W ciszy czekaliśmy na Renesme.
Renesme? Jeremy?
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
Wszedłem na strych i ujrzałem jakąś postać w kącie na krześle. Podeszłem do niej. Usłyszałem potok słów :
Dwójka twoich towarzyszy Siostra i Dziecko Apolla wyrószycie .
Z bogów któryś okaże się twym sprzymierzeńcem. Każde z was trudny wybór miało będzie.
Zeszłem na dół i spojrzałem na nich. Nie wiedziałem o co chodzi. Nagle Chejron się odezwał.
- Co powiedziała Ci Wyrocznia? - zapytał.
Jak na zawołanie wyrecytowałem powoli słowa przepowiedni.
- To wszystko? - zapytała Natalia.
- Tak. To wszystko.
Spojrzałem na Chejrona, potem na swoją Siostrę i na Natalię.
Natalia ?
niedziela, 28 września 2014
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Natalia, Renesme, Jeremy chodźcie za mną. - Wiedziała że coś się musiało stać. Ruszyliśmy za nim w stronę Wielkiego Domu. Pan D. obserwował całą naszą trójkę. Chyba już wie czyimi dziećmi są moi przyjaciele. Staliśmy tak chwilę w ciszy.
- Jeremy, Renesme i ty Natalia. Ostatnio usłyszałem pewną przepowiednię w której zostało wspomniane że dziecko Apolla i dwójka dzieci Hadesa będą mieli wielki wpływ na nasz świat. Chciałbym Abyś ty poszedł pierwszy Jeremy, potem Renesme i ty Natalia. - Jeremy poszedł w stronę strychu.
Jeremy?
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
Byłem lekko zdenerwowany, gdy zauważyłem wrogów. Zrobilło się zimniej i zatrzymałem się na chwile i rozejrzałem. Każdy zatrząsł się z zimna. Usłyszałem pękanie czegoś twardego. Nagle ziemia za mną pękła, a ja spojrzałem na wrogów. Każdy zajął się oglądaniem jamy, a ja czmychnąłem po Sztandar, nawet nie zauważając Hełmu nad swoją głową. Podbiegłem do sztandaru, oszołomiłem wrogów i wziąłem Sztandar. Zacząłem biec w stronę naszą Polanę. Po drodze zgarnąłem Renesmee i zaczelismy biec razem, a Natalia z nami. Gdy dobiegliśmy do naszej Polany razem z Renesmee wbiliśmy sztandar w ziemię. Zabrzmiała koncha a nad głową Renesme pojawił się ten sam Hełm co nad moją. W tym momencie przyszedł Chejron.
Natalia?
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Jeremy widzę sztandar. - Pokazałam mu kierunek gdzie znajduje się sztandar. Zauważyłam że zostaliśmy także okrążeni.
- Mamy towarzystwo. Nie da rady ich ominąć. Musimy walczyć. - Coraz bliżej byli wrogowie. Ktoś rzucił w stronę Jeremy'ego włócznię i szybko cała reszta zaczęli atak. Było ich na oko dziesięciu.
- Czyżby twoja koleżanka zostawiła cię? - Zaśmiał się jakiś chłopak. Nie zauważyli mnie więc mieliśmy przewagę. Jeremy zaczął atakować mieczem, a ja w oszołomionych strzelałam z drzewa. Nagle poczułam dziwne uderzenie zimna. Jakby wszystko miało tu zamarznąć. Poniżej wokół Jeremy'ego zrobił się szron.
Jeremy?
sobota, 27 września 2014
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
Zaczęliśmy Bitwę o Sztandar. Wraz z Natalią szliśmy ścieżką w ciszy, oboje trzymaliśmy broń. Było ciemniej niż wcześniej więc można było się zgubić. Usłyszałem szelest w krzakach, i na nie spojrzałem. Nie wiem czy Natalia też spojrzała, ale zacisnąłem rękojeść swojego miecza i podeszłem do krzaków. Była w nich wiewiórka. Wziąłem głęboki wdech i wydech. Odwróciłem się do Natalii i kiwnąłem przecząco głową na znak że nie było żadnego wroga. Podbiegłem do niej cicho nie robiąc żadnego hałasu. Szliśmy dalej w stronę wroga, także milcząc.
Natalia?
Od Natalii CD Pierwszy dzień
Jeremy?
piątek, 26 września 2014
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
- Dobra.. wybij sobie to pytanie z głowy.
Rozejrzałem się. Wszędzie było pusto. Pewnie byli na zajęciach albo siedzieli w domkach. Pożegnałem się z Natalią i poszedłem do domku Hermesa i spojrzałem na łóżko Renesmee. Siedziała tam jedyna a dookoła niej nikt. Każdy był w jednym koncie i trzęśli się jak by była zima.
Podszedłem do Renesmee.
- Co im zrobiłaś? - szepnąłem.
- Ja? Nic. To oni mnie okradali. - Burknęła pod nosem.
Westchnąłem.
- Wstawaj. Idziesz postrzelać.
- Dlaczego? - zapytała.
Spojrzałem kątem oka na inne dzieci Hermesa.
- Bo tam się uspokajasz. - Złapałem ją za nadgarstek i poszliśmy na arenę. Była tam Natalia, ale nie zwróciłem na początku na niej uwagi. Renesmee zaczęła strzelać bijąc na głowę każde dziecko Apolla. Oprócz Natalii. Z nią była równa. Rozejrzałem się i spojrzałem na słońce. Zapadał już wieczór. Czyli zbliżała się kolacja, i bitwa o sztandar.
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Chejronie? Czy mógłbyś sprawdzić co z Natalią? - Spytał się niepewnie. Ja i Pan D. piorunowaliśmy go wzrokiem. Nauczyciel wszedł do domku, a my zanim. Kazał mi usiąść na kanapie i sprawdził co zemną.
- Powinnaś zjeść trochę ambrozji i napić się nektaru. to ci pomoże. - Podał mi jakieś picie ambrozję. Wypiłam napój który smakował jak miętowy energetyk, a ambrozja jak mięta. Chejron uśmiechnął się zadowolony. Wyszliśmy z domku.
- Czy zagrasz ze mną córko Apolla? - Spytał się mnie Pan D. Skinęłam na zgodę głową. Jeremy i centaur oddalili się rozmawiając. Usiadłam naprzeciwko Dionizosa i rozdał karty. Graliśmy w pokera.
- Powinnaś uważać z kim się zadajesz. Wielu może udawać tylko twoich przyjaciół. - Powiedział spokojnie w moją stronę. Skinęłam lekko na zgodę. Reszta rozgrywki minęła w ciszy. Z powrotem przyszedł Jeremy z centaurem. Pożegnałam Pana D. i Chejrona i wracałam z bratem Renesme.
- Co powiedział ci Dionizos? - Spytał ciekawy. Raczej nie powinnam mu tego mówić.
Jeremy?
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
Zauważyłem jak Natalia traci panowanie nad motorem i od razu za nią pobiegłem.
- Natalia ! - krzyknąłem dwa metry od niej i prawie podbiegłem. - Nic Ci nie jest ?
- Wszystko dobrze, tylko uderzyłam o drzewo. Nic więcej...
- Dobrze.. Lepiej zaprowadzę cię do Chejrona.
- Nie, nie trzeba. - Odpowiedziała i wstała chwiejąc się.
Złapałem ją zanim upadła.
- Jesteś pewna w stu procentach? Jesteś trochę bledsza.
- Jeremy, jestem tego pewna w stu procentach.
- Nie ma mowy, idziemy do Chejrona. - Postawiłem ją na ziemi i złapałem za rękę, a w drugiej ciągłem motor Natalii. Zacząłem iść. Po drodze odłożyłem motor Natalii pod domek, a później poszliśmy do Chejrona.
Natalia ?
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Może z jakieś osiem lat jeżdżę na motorze. Jak miałam sześć lat już się uczyłam jeździć. - Odpowiedziałam na pytanie. Usiadł na trybunach i zaczęłam robić kolejne okrążenia. Jeremy cały czas mi się przyglądał. Przyspieszyłam aż do 300 km/h. Poczułam jak coś dzieje się z motorem. Zaczęłam zwalniać. Straciłam panowanie nad motorem i wjechałam do pobliskiego lasu gdzie rąbnęłam o drzewo. Jeremy biegł w moją stronę. Poczułam jak coś spływa mi po czole. Delikatnie dotknęłam tego miejsca i zauważyłam że była to krew. Jako córka Apolla byłam uzdrowicielką więc zaraz wyleczyłam ranę.
- Zostanie niezła blizna. - Powoli wstawałam. Oparłam się plecami o drzewo. Jeremy był już dwa metry ode mnie.
Jeremy?
Od Jeremy'ego CD. Pierwszy Dzień
- To twój motor ? - zapytałem podchodząc do niej.
- Tak, a co? - odpowiedziała pytając.
- Tak pytam...
- Ahm.
Spojrzałem na nią i się zamyśliłem.
- Jeremy, jesteś tam? - Natalia pomachała mi ręką przed oczami.
-Tak, wybacz zamyśliłem się. Czasami tak "Odpływam" w myślach.
- Ah.
- A powiedz mi.. Od kiedy interesujesz się motorystyką ?
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Może jest córką Apolla? - Szepnęła jakaś dziewczyna.
- Raczej w to wątpię. - Odszepnęłam jej. Spojrzała na mnie pytającym wzrokiem.
- Kiedy jest się przy niej wyczuć można lekki strach. To musi być cecha innego Olimpijczyka. - Opowiedziałam im. Ze zrozumieniem skinęli głowami. Na arenę wszedł Chejron i zaczęły się zajęcia z łucznictwa. Wszystkie dzieci Apolla razem ze mną i Renesme strzelali perfekcyjnie. Po skończonych zajęciach poszłam pojeździć na motorze. Pchając motor w stronę toru do wyścigów na rydwanach poczułam że jest on lżejszy. Większość części które były metalowe były teraz ze spiżu. Wsiadłam na niego i zaczęłam jechać. Zrobiłam z jakieś piętnaście okrążeń.
- Teraz to ma kopa ten motor. Muszę podziękować tamtemu chłopakowi. - Stwierdziłam na głos. Nagle usłyszałam że ktoś się zbliża. Byślałam że to Renesme ale się myliłam. Był to jej brat Jeremy.
Jeremy?
czwartek, 25 września 2014
Od Renesme CD. Pierwszy Dzień
Szłam za Natalią na arenę a ze mną Jeremy.
- Natalia, poznaj Jeremy'ego.
Jeremy podał jej rękę i uścisnęli ją.
- Jeremy - Natalia, Natalia - Jeremy a więc się znacie. Chodźmy na arenę !
Poszłam, a wręcz na nią pobiegłam i złapałam za łuk. Nie zwróciłam uwagi kiedy Natalia i Jeremy przyszli na arenę, ani na inne dzieci z innych domów. Zrobiłam gwiazdę i wyskoczyłam w górę, odbijając się od kamień, i następnie w powietrzu strzelając z łuku w głowę manekina. Po tej akcji wylądowałam na nogach i zorientowałam się że dzieci Apolla coś o mnie szepcą. Nie interesowało mnie to.
- Wow! Jestem pełny podziwu Renesmee. - Powiedział Jeremy.
- To proste. Wcale się nie zmęczyłam. - Zaśmiałam się i spojrzałam na Natalię.
(Natalia?)
Od Natalii CD Pierwszy dzień
- Jestem Renesme Hare. Przybyliśmy tu z moim bratem Jeremy'm. - Przywitała się uśmiechając.
- Natalia Jackson. - Odpowiedziałam krótko. Napięłam łuk z powrotem i strzeliłam do tarczy. Widać że Renesme była zaciekawiona. Usiadła na trybunach i obserwowała jak strzelam. Po godzinie usłyszałam dźwięk konchy. Ruszyłam w stronę jadalni.
- Jak myślisz co będziemy tutaj robili? - Zaczęła jazgotać uszczęśliwiona. Zauważyłam że jakiś dzieciak majstruje przy moim motorze.
- Co robisz z moim motorem? - Zapytała go lekko wkurzona.
- Podrasuje Ci go na jutro. Jestem Dżek z domku Hefajstosa. - Uścisnęłam mu dłoń. Ruszyłam razem z Renesme do jadalni. Usiadłam z innymi dzieciakami z mojego domku. Centaur którego spotkałam na początku miał na imię Chejron.
- Pojutrze odbędzie się bitwa o sztandar. - Po zjedzonym obiedzie poszłam znów na arenę.
Renesme szła za mną z jakimś chłopakiem. Musiał to być jej brat.
Renesme?
Od Renesmee Cd. Pierwszy Dzień
Siedziałam w szkole, na nastepnej lekcji mieliśmy W-F. Usiadłam pod salą i czekałam na Jeremy'ego. Gdzie ten osioł się znów podział?… Agh.. Jak go dopadne to zabije. W końcu go zauważyłam.
-Jełopie a ty gdzie łazisz?! Mamy teraz wspólny W-F!
-Renesmee uspokój się.
- Nie! Ehh.. No dobra..
Wzięłam głeboki wdech i zadzwonił dzwonek. Wzieliśmy plecaki poszliśmy w stronę szatni. Po kilku minutach każdy z niej wyszedł. Jak zwykle, każdy chłopak się za mną oglądał, oprócz Sandera. Westchnęłam i przyszedł nauczyciel od W-F'u. Sander to mój jedyny przyjaciel nie licząc Jeremy'ego. Weszliśmy na sale a nauczyciel poszedł po piłki, wręczył nam po jednej, i wyszedł. Rozgrzaliśmy się i zaczęliśmy grać w zbijaka. Najmocniejszy w klasie wybierał jedną drużyne, a Jeremy drugą. Po kilku minutach zaczęliśmy grę. Wszyscy z przeciwnej drużyny zostali zbici, oczywiście ja - dziewczyna z ADHD, nie mogłam usiedzieć w miejscu, bo po co. Nagle zostałam tylko Ja, Sander i Jeremy. Spojrzałam na Reza (tak się nazywał) i nagle zamienił się w cyklopa.
- Co jest ?! - Spojrzałam na
Sandera, a on.. Wyskoczył z nóg ?! Okej albo się czegoś naćpałam, albo umarłam, bądź też śnię na jawie.
- Uciekajcie ! - Zawołał Sander. Bez wachania złapałam Jeremy'ego za rękę i pobiegliśmy do szatni i zabraliśmy ubrania wraz z plecakami i zaczęliśmy uciekać. Gdy oddaliliśmy się od szkoły, spojrzałam za siebie.
- Gdzie jest Sander ?!
- Tu jestem !
Podskoczyłam i się odwróciłam. Zobaczyłam Sandera i rzuciłam mu się na szyję.
- Nie strasz mnie tak !
Zaśmiałam się. Spojrzałam na jego nogi.
- T…ty jesteś pół Kozłem?
- Satyrem. Chodźcie za mną. Wszystko wam opowiem.
Zrobiliśmy to co kazał i ruszyliśmy za nim. Zaczął nam opowiadać o dzieciach pół bogów, Bogach Olimpijskich, o Satyrach i o reszcie. Dotarliśmy do "Obozu Herosów" czy jak to tam nazwał. Przeszliśmy przez bramę czy coś w tym guście. Przeszliśmy obok Pola Truskawek, Domków, Stajni i reszty. Po drodze bardzo spodobała mi się arena. Poszliśmy do Wielkiego Domu i zabraliśmy obozowe koszulki, i Sander odprowadził nas pod domek Hermesa i powiedział, że przez jakiś czas będziemy mieszkać w domku Hermesa, dopóki nie zostaniemy "Uznani". Weszliśmy do domku i przywitaliśmy się z resztą, a ja wzięłam koszulkę, spodnie i poszłam do toalety się przebrać. W końcu założyłam coś w czym czułam się swojo. Poszłam w stronę Areny i weszłam do środka, rozejrzałam się i zobaczyłam Ciemną Blondynkę z piegami. Celowała na mnie łukiem
- Cześć, możesz odłożyć ten łul? Byłoby miło.
Spojrzałam na jej ręce i twarz.
(Natalia?)